O mnie

Urodziłem się i wychowałem we Wrocławiu. Skończyłem studia na Automatyce i Robotyce na Wydziale Elektroniki oraz Wydziale Elektrycznym Politechniki Wrocławskiej. Iluzją zainteresowałem się w 2004 roku – wtedy dołączyłem do jednego z zaledwie dwóch istniejących klubów iluzjonistów w Polsce. Na samym początku zacząłem ćwiczyć wszystko: sztuki karciane, z monetami, bilkami, sznurami, chustkami, banknotami. Miałem etap zainteresowania hipnozą i sztukami mentalnymi. Byłem właścicielem królika. Przez pewien czas posiadałem dwie bardzo duże iluzje, do których potrzebna była asystentka. Stąd już tylko niewielki krok do zakupu tira, który pomieści wszystkie moje rekwizyty, kiedy będę wybierał się na pokaz. 

Stwierdziłem, że trzeba się ukierunkować. Wyspecjalizować. Nie można robić wszystkiego. Zauważyłem, że dużo satysfakcji sprawia mi robienie własnych rekwizytów. A jeszcze lepiej, kiedy mogę wykorzystać przy ich budowie zdobytą na studiach wiedzę techniczną oraz doświadczenie zawodowe (na co dzień pracuję jako inżynier utrzymania ruchu w dużej firmie – modyfikuję oraz naprawiam maszyny). Lubię, kiedy w czasie mojego występu coś od rekwizytu odpadnie. Coś się obróci, coś wyskoczy, coś się niespodziewanie przesunie. Jednym słowem – technika w służbie iluzji. Nie będę ukrywał – nie ma tu prawdziwych czarów czy magii. Są sprytne inżynierskie rozwiązania, które nie tylko budzą ciekawość publiki, ale również dostarczają wielu zabawnych sytuacji, a co za tym idzie – dużo dobrego śmiechu.